Przejdź do treści

Przewodnik po świecie piękna, zdrowia i stylu życia

Menu

Zaloguj się

Hajoty press club - dziennikarki malują parasolki

Hajoty press club - dziennikarki malują parasolki

Ostatni dzień lipca pożegnaliśmy w sposób wyjątkowy. Na przyjęciu w HAJOTY PRESS CLUBIE. Tym razem czekała na nas dziennikarki, niezwykła niespodzianka. Malowanie parasolek. W przekonaniu Moniki Iskandar, prezes Hajoty Press Club, parasolka powinna łączyć trzy funkcje: funkcjonalną, estetyczną i emocjonalną.

Jak podkreśliła Monika Iskandar, prezes Hajoty Press Club, zawsze dba o to, aby towarzyskie spotkania w dziennikarskim klubie łączyły się z przeżyciami pożytecznymi intelektualnie oraz z dobrą zabawą, rozmową i kosztowaniem klubowych dań.

Poprzednim razem wiosnę witałyśmy wyplataniem wianków, a teraz narodził się pomysł o dodaniu kolorów do kapryśnego lata poprzez przemalowywanie jednolitych kolorystycznie parasolek

Każda dziennikarka otrzymała zestaw pędzli, farb i stanowisko do twórczej pracy by stworzyć oryginalną parasolkę, wyglądającą radośnie i kolorowo.

"Przewidziałam, że nie każda z naszych koleżanek po klawiaturze (jeszcze nie tak dawno mówiło się: po piórze), posiada zdolności artystyczne. Trema przed podjęciem się tak subtelnego dzieła mogła być uzasadniona. Zaprosiłam więc znaną malarkę Małgorzatę Ewę Czernik, aby poprowadziła „parasolkowe” warsztaty malarskie" – mówi Monika Iskandar.

Artystki-dziennikarki otrzymały parasolkę z logiem Laboratorium Kosmetycznego Joanna. Na podjeździe do klubu została urządzona pracownia wyposażona we wszystkie niezbędne artykuły malarskie.

Okazało się, że większość dziennikarek miała własne wizje twórcze i samodzielnie je realizowała. Tylko nielicznym Małgorzata Ewa Czernik pomagała w starcie maźnięciami pędzlem tu i ówdzie, a artystka-amatorka już sama kończyła swoje dzieło.

Przez kilka godzin artystyczna wena unosiła się nad ulicą Hajoty. Dzieła powstawały w skupieniu, ale niektóre panie na bieżąco dowcipnie komentowały powstające wizaże, więc atmosfera była wręcz wymarzona jak na piątkowy wieczór.

Trzy najlepsze prace zostały nagrodzone lustrami oprawionymi w ramki pomalowanymi przez Małgorzatę Ewę Czernik.

Moja parasolka, może dosyć skromna w porównaniu z innymi, ale z przesłaniem... MIŁOŚCI! AMORE! Bo to najważniejsze!

Mam nadzieję, że będzie umilać nie tylko mi przechadzanie się w deszczu... Jestem przekonana, że jej optymistyczne hasło, poprawi wszystkim nastrój!

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.