Przejdź do treści

Przewodnik po świecie piękna, zdrowia i stylu życia

Menu

Zaloguj się

Jak często malujemy usta i paznokcie

Jak często malujemy usta i paznokcie

Czy zastanawiałyście się, której części ciała poświęcamy najwięcej uwagi? Co najczęściej zmieniamy w wyglądzie? Moje obserwacje sugerują, że są to usta oraz paznokcie. Przyglądam się koleżankom dziennikarkom i w każdym tygodniu, kiedy widzimy się na jakiejś konferencji, zauważam zmiany. Nowe kolory nowe wzory. Powiecie, no tak, ale WY, testujecie nowe kosmetyki. Więc nic dziwnego...Tak! Ja także jestem uzależniona od malowania paznokci u dłoni nawet kilka razy w tygodniu. Ponieważ nie stosuję hybrydy lakier nie trzyma i nie prezentuje idealnie. Jednak dzięki temu dobieram manicure do ubioru, podobnie jak zapach, czy biżuterię, a na punkcie bransoletek, mam też fioła...

Ładnie podkreślone usta to podstawa dobrego wyglądu. Ostatnio moimi ulubionymi kosmetykami stała się pomadka Maybelline New York Colorsensational w kolorze jasnego, ale nasyconego różu, który rozświetla twarz. Wydobywa kolor moich niebieskich oczu.

Ponadto nie rozstaję się z błyszczykiem Luxury Rich Color Lipgloss Golden Rose, który ma niezwykle piękne opakowanie. W kosmetyczne mam zawsze też poręczną pomadką w kredce tej firmy, Matte Lipstick Crayon. W zależności od potrzeby stosuję ją jako konturówkę lub nanoszę na całe usta.

Kolejnym wartym wypróbowania kosmetykiem do ust jest błyszczyk Smoothing Lip Polish Catrice Cosmetic. Niewiarygodnie długo utrzymuje się na ustach. Producent sugeruje na opakowaniu, że nawet do 8 godzin. Faktycznie intensywność tego kosmetyku jest na tyle duża, że mogę i jeść i pić, a usta są nadal pokryte kolorem. Polecam.

Tak, jak wspominałam, mam kruche paznokcie. Maluję je nawet kilka razy w tygodniu. Ale znalazłam być może rozwiązanie. Jest nim lakier Sephory: Crackle Nail Polish. Jak sama nazwa wskazuje pozostawia na paznokciu efekt tzw. marmurku, nierównomiernej struktury. Dzięki temu, nie od razu widać lekkie odpryskiwanie lakieru. Aby dodać lakierowi blasku, sięgnęłam po srebrny brokat - Silver Fever... który dodatkowo wzmacnia trwałość lakieru. I VOILE'. Oto efekt. Famme fatale manicure w kontraście z romantyczną, delikatną ... różą, która pięknie zakwitła w naszym warszawskim ogrodzie.

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.